Trochę później - XVI wiek :)

XVI wiek czyli pierwsze dzwony nurkowe i skafandry :)

Leonardo da Vinci wśród swych szkiców zostawił kilka rysunków przedstawiających urządzenia ułatwiające pracę nurków. Do naszych czasów dotrwały jego szkice płetw na ręce i maska z przezroczystą szybą oraz kilka innych mniej przekonywujących wynalazków ( Rys. 1 i 2)

W XVI wieku zaczęto stosować tzw. dzwon nurkowy. Pierwszy zapis o użyciu dzwonu nurkowego pochodzi z 1538 roku. Kronikarz Joannes Taisnieri pisze o dwóch Grekach, którzy w Toledo w obecności króla Karola V i kilku tysięcy widzów opuścili się na dno rzeki w wielkim wywróconym do góry dnem kotle.

Pierwszą komorę do nurkowania opisał dokładnie w 1551 roku włoski matematyk Niccolo Fontana, zwany również Niccolo Tartaglia. Komora składała się z drewnianej klatki od góry szczelnie zamkniętej szklaną czaszą, która to była odpowiednio obciążona i za pomocą lin opuszczona na dno. Wewnątrz niej znajdował się nurek i przez  pewien  czas korzystał z zawartego w niej powietrza. W 1609 roku Bonaiuto Lorini z pochodzenia Wenecjanin w dziele „Le Fortificatione” opisał jeszcze inny model urządzenia do nurkowania na niewielkie głębokości. Była to dodatkowo wzmocniona rura o dużej średnicy, której jeden koniec znajdował się na powierzchni, a drugi zakończony był komorą, w której znajdował się człowiek. Była ona wyposażona w iluminator i otwory pozwalające na operowanie rękoma poza nią. Całość była utrzymywana z powierzchni na zasadzie bloczków, lin i pływaków. (Rys. 3 i 4)

Wszystkie te można rzec prymitywne urządzenia udoskonalił Anglik – Sir Edmound Halley. Jego dzwon był bardzo obszerny i miał kilka interesujących udoskonaleń: iluminatory pozwalające na obserwację otoczenia i wpuszczające światło, urządzenie do odświeżania powietrza wewnątrz dzwonu oraz obciążniki podczepione do spodu dzwonu na łańcuchach, które po dotknięciu dna zmniejszały ciężar całej konstrukcji powodując zatrzymanie się jej kilka stóp nad dnem. Dzwon Halleya umożliwiał również niedalekie wycieczki poza jego obręb. Służył do tego hełm z przewodem połączonym z wnętrzem dzwonu nurkowego. Halley przebywał w dzwonie ok. 2 godzin, na głębokości 66 stóp tj 22 metrów. (Rys. 5 i 6)

Jeszcze inny sposób przebywania pod wodą w 1715 roku zaproponował John Lethbridge z Devonshire. Jego komora, także drewniana, miała kształt ściętego stożka o długości 183 cm i 76 cm średnicy przy głowie i około 45 cm przy stopach. Konstrukcja ta została potocznie nazwana „beczką” Lethbridge `a. Nurek wchodząc do środka przyjmował pozycję leżącą. W górnej części komory znajdował się iluminator, a po bokach dwa otwory uszczelnione specjalnymi skórzanymi fartuchami przez które nurek mógł rękoma operować w wodzie. Powietrze zamknięte w beczce pozwalało na przebywanie pod wodą około 30 minut na głębokości 18 m. „Beczka” tak jak i dzwon nurkowy opuszczana była z powierzchni na linach. O dokonaniach Lethbridge`a i sukcesach przy wydobywaniu wraków i zatopionych skarbów donosił w sierpniu 1749 roku londyński „The Genelman`s Magazine”. Urządzenie to było pierwowzorem późniejszych kostiumów do nurkowania tzw. skafandrów pancernych używanych do dnia dzisiejszego.( Rys. 7)

 

Kolejnym etapem w dziejach rozwoju sprzętu służącego do przebywania pod wodą był wynalazek Sieur Fremineta, z pochodzenia Francuza, z 1774 roku. Zaproponował on użycie skórzanego stroju, do którego dołączył wielki, miedziany hełm z iluminatorem i mały, metalowy zbiornik, w którym znajdowało się powietrze. Zbiornik był połączony z hełmem dwoma przewodami, a cyrkulację powietrza zapewniał mały miech poruszany nakręcaną sprężyną tuż przed wejściem do wody. Powietrze wydechu przechodziło poprzez rurkę znajdującą się na zewnątrz hełmu. Gorące powietrze wdechu było w niej gwałtownie schładzane przez otaczającą wodę, dzięki czemu wydzielała się z niego wilgoć wraz z częścią szkodliwych substancji. W ten sposób wstępnie oczyszczone powietrze wracało do zbiornika. W tym urządzeniu Freminet mógł pracować na płytkiej wodzie około 10 minut.

Na dłuższy pobyt pod wodą i co ważniejsze na większych głębokościach mogli sobie pozwolić Niemiec Klingert, Anglik William Forder i Francuz Drieberg. Oni to niezależnie od siebie przerobili aparat Freminet`a łącząc go wężami z pompą znajdującą się na powierzchni. Wykorzystali do tego pompę powietrzną, która dostarczała powietrza w sposób ciągły i to pod ciśnieniem równym ciśnieniu panującemu na głębokości, na której się aktualnie znajdowali. Powietrze wydechu było usuwane na powierzchnię drugim wężem. Pompa została zaprojektowana w 1689 roku przez Francuza Denisa Papin - konstruktora pierwszego silnika parowego. (Rys. 8 i 9)

 

 

Published about 1 month ago

Historia XVI wiek

Rys. 8 Rys. 7 Rys. 6 Rys. 5 Rys. 4 Rys. 3 Rys. 2 Rys. 1 Rys. 9
Vote! Number of votes: 1

Comments

Log in or Sign up